O tym co Otacza wKoło
niedziela Wrzesień 25th 2016

Archiwa

  • Wszystkich wizyt: 1284
  • Dzisiaj wizyt: 3
  • Wszystkich komentarzy: 23
Wrzesień 2016
P W Ś C P S N
« sty    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Dzień 3`

Dzień trzeci morderczego treningu opartego na interwałach.

Czuje się zmęczona i zadowolona jednocześnie. Bolą mnie mięśnie pleców, a wczoraj mąż powiedział, że widać efekty ( w końcu to 3 tygodnie ćwiczeń).  Tak więc jutro kolejny trening:)

Piję też ocet jabłkowy, o jego dobroczynnych właściwościach można poczytać np. tutaj:http://www.ocetjablkowy.com.pl/

Wymiary z wczoraj:

ręka 32

biust 97

talia 87

brzuch 101

 

i waga 74 kg:)

 

Motywacja na dzisiaj  i killer Jillian Michaels

Blue Monday

Dzisiaj blue monday – najbardziej depresyjny dzień w roku. Dla tego postanowiłam dać sobie dzisiaj na luz…ale tylko po to aby jutro uderzyć ze zdwojoną siłą:)

W weekend też raczej sobie dogadzałam, ale udało mi się znaleźć kilka nowych pomysłów na trening. I nawet jeden całkiem fajny program treningowy. Ale wrażeniami podzielę się jak spróbuję. Postaram się też po wypróbowaniu wrzucić kilka filmików z ćwiczeniami z youtube.

Dzisiejsza motywacja..coś w tym jest:)

Back on track =)

Chyba jest dobrze:)

Wczoraj nie ćwiczyłam, nie miałam siły. Dzisiaj w drodze z pracy też myślałam o tym jak mi się nie chce, ale jednocześnie też o tym, że dzisiaj nie ma wymówek bo już 1 dzień mi wypadł.

Na dodatek dzisiaj dzień skalpela:) Tak więc będąc w „trybie” zaraz po wejściu do domu przebrałam się i do ćwiczeń! Mój mały sukces – 30 min z Ewką dałam radę. Oj znęca się kobieta:) Nie dałam rady oczywiście w motywie z „pływaniem” ale się starałam. Widzę postępy, ręce już tak nie bolą w pierwszej części, no i wytrzymałam 30 minut:)Nic tak nie motywuje jak progres:) (przynajmniej mnie).

Zachęcona tym rezultatem postanowiłam także zmierzyć obwody: i oto wynik (zmierzyłam tylko talię i pas – najważniejsze dla mnie obszary)

talia bez zmian ale:

Pas 100 cm ( czyli  kolejne 2 cm?! w dół:))

Dodam jeszcze, że codziennie staram się wypić 2 szklanki wody z octem jabłkowym, a ostatnio do ćwiczeń smaruję się balsamem rozgrzewającym i owijam folią.

 

Jednak jest coś takiego w tej babce że naprawdę motywuje:)

hmm

Wczoraj tak się wnerwiłam, że nie ma efektów, że aż dałam radę zrobić 45 min zumby. Nic nie daje takiego powra jak dobry wnerw:)

Heh, dzisiaj praca mnie z kolei wnerwia. Wszyscy u mnie w robocie siedzą, robią darmowe nadgodziny i milczą.. Mam już dość. Każdy tylko pod nosem jęczy i dalej robi swoje, a ludzi coraz mniej do pracy.. Coż jest kryzys. Nikt nie chce podskakiwać, pytanie tylko do czego nas to doprowadzi.

W każdym razie dzisiaj wróciłam tak zjechana psychicznie, że aż nie mam powera do ćwiczeń.. No i zjadłam kostkę czekolady i 2 małe ciasteczka:/

Może jednak się zmotywuję? W końcu nic samo się nie dzieje jak to mówi Ewa:)

Kolejny dołek

Załamka:( Waga ani drgnie.

Żeby chociaż 0,5 kg to by była jakaś motywacja, jakaś wskazówka, ze to co robię ma sens.

Nie wiem co robię źle. Z rozpaczy zjadłam pół czekolady. Wiem jak to brzmi. Banał. Jestem beznadziejna:(

Ale postaram się nie poddać. Przede mną kolejny tydzień. Zaraz zabieram się za ćwiczenia. Muszę coś robić, przecież nie mogę usiąść i zacząć jeść!

 

Wymiary tydzień 2:

biust 100

talia 90 ( przybyło !!??)

pas 100 ( – 2 cm?)

biodra 102

udo 62

łydka 38

melduję iż dieta trwa:)

Dieta trwa, ćwiczenia też. Przeplatam skalpel Ewy z zumbą. Niestety na razie skalpel jest dla mnie za trudny i max. wytrzymałam 20 minut. To moje postanowienie – w końcu zrobię ten trening do końca, a potem lepiej i lepiej.

Jestem z siebie dumna, ten tydzień na prawdę ciężko nad sobą pracowałam i nie miałam zbyt wielu potknięć.

Dzisiaj do tego wszystkiego dołożyłam ocet jabłkowy o którym dużo czytałam, że na prawdę pomaga. Zobaczymy. Nie jest aż taki paskudny w smaku. Oczywiście nie piję samego octu, tylko roztwór 2 łyżki na szklankę wody + łyżeczka miodu. Powinno pić się 3x dziennie: na czczo przed śniadaniem, przed obiadem i przed snem.

Dzisiaj też, co pewnie większości wyda się dziwne, po raz pierwszy w życiu na obiad zjadłam sałatkę z kurczakiem. Nie lubię sałaty od zawsze. W ogóle mam problem z wieloma zdrowymi produktami:) Szczególnie warzywami. Ale walczę:)

Jutro warzenie i mierzenie. Chcę jeszcze do tego wszystkiego dodać zdjęcia. Bo może tak łatwiej mi będzie zobaczyć jakieś postępy.

Zumba

Chciałam tylko zameldować, że dzisiejsza Zumba wykonana:)Zumba

Masakra

Udało mi się, a raczej nie udało mi się zrobić tylko 10 min. słynnego skalpela Ewy. Nie mam kondycji!
Szperałam wczoraj w necie i znalazłam min. taki blog.

Niesamowita dziewczyna! Nie wiem jak ona to zrobiła, ale wielki szacun. Z jednej strony ogromna motywacja dla mnie, ale też dół, bo nigdy nie uda mi się osiągnąć takich wyników.

Padam na cyce po tym treningu, aż mi się ręce trzęsą jak teraz pisze, ale jutro czas na zumbę. Muszę zbudować swoją kondycję od nowa!

Podaje jeszcze wymiary tygodnia 1:
biust 100
talia 87
pas 104
biodra 104
udo 64
łydka 39

waga 75kg.

MASAKRA:((((((((((((

Ewa Chodakowska

Zachęcona tym przepięknym ciałem zaczęłam szukać. Mam trening z gwiazdami pani Ewy. Niezwykła osoba, widać że pasjonatka. Mam nadzieję, że zachęci mnie na tyle mocno żeby wreszcie całościowo się za siebie zabrać.
Dzisiaj trening na nogi z Olą Szwed i Ewą Chodakowską na początek zaliczony. Nie chcę się za bardzo zniechęcić więc po takiej długiej przerwie stopniowo dawkuję wysiłek. Mam zamiar przeplatać te treningi z zumbą i innymi ćwiczeniami. Mam nadzieję, że wreszcie się uda!

Rozczarowanie

Dzisiaj znowu rozczarowała mnie ludzkość. Ja po prostu nie mogę być optymistką. Moja szefowa obiecała mi podwyżkę z nową umową. Umowę miałam podpisać kilka dni temu ale szefa nie było i w końcu nadeszło dzisiaj. I się okazało, że szef wszystkich szefów się nie zgodził.

Nie przyszło mu do głowy że już się nastawiłam, że ta kasa robi mi różnicę. Na dodatek na rozmowie potraktował mnie jak szmatę. Standardowa rozmowa – jak się nie podoba to wyp%^$%. Super argumenty.

Jestem załamana. Nie wierzę już nikomu. Miałam obiecane. Nie wiem co mam dalej robić. Jak się zwolnię – dla niego żadna strata a dla mnie problem. Z drugiej strony miałam ochotę napluć mu na buty.

 Page 1 of 5  1  2  3  4  5 »